poniedziałek, 10 lutego 2014

Od Yulii CD Ellie

-Nie ma sprawy.-wzięłam dwie walizki, po czym udałyśmy się na piętro do pokoju. Weszłyśmy do środka. Pokój był tak samo duży jak mój. Ścianę zdobiła fototapeta lasu deszczowego.
-Ładnie tu.-powiedziała Ellie. Zaczęłyśmy rozpakowywać jej rzeczy. Po kilkunastu minutach skończyłyśmy.
-Szybko poszło. Niedługo przyjedzie kilka osób... Chodźmy na dół.-dziewczyna kiwnęła głową. Zbiegłyśmy po schodach. Po chwili podjechał jasnoniebieski samochód. Wysiadła z niego średniego wzrostu dziewczyna. Podeszła do nas z szerokim uśmiechem.
-Cześć. Wy też stąd?-zapytała.
-Tak.-odpowiedziałam.
-W takim razie, Rita Suarez.-podała mi rękę, a potem Ellie.-A wy?
-Elisabeth Blue, a to Yulia Romanova.-przedstawiła nas moja towarzyszka. Po chwili przyjechał kolejny samochód. Wysiadł z niego wysoki, rudy chłopak.
-Hej. Widzę że jak zwykle się spóźniłem.-westchnął.
-Nie. Dzisiaj jeszcze mają przyjechać dwie osoby.-uśmiechnęłam się do niego.-Yulia Romanova, Elisabeth Blue, a to Rita Suarez.-przedstawiłam nas po kolei.
-Dean O'Connor.-odwrócił się na chwilę.-Niech zgadnę... Rosja, Hiszpania... A ty?-spojrzał na Ellie.
-Kanada.-powiedziała.
-Fajnie. Ja jestem z Irlandii.-znowu się obrócił.-O. Ktoś jedzie.-spojrzałam za niego. Stały tam dwa samochody. Z jednego wysiadła jakaś Japonka, z drugiego wysoki chłopak.
-No to jesteśmy wszyscy. Na razie przynajmniej.-mruknęłam. Przybysze podeszli do naszej grupki.
-Konichiwa.-przywitała się Japonka. Chłopak tylko pomachał ręką.
-Cześć.-tym razem odezwała się Rita.-Rita Suarez, Dean O'Connor, Elisabeth Blue, Yulia Romanova.-przedstawiła nas.
-Yuki Hashimoto.-powiedziała dziewczyna.
-Ben Verne.
-To jesteśmy w komplecie?-zapytał Dean.
-Tak.-spojrzałam na zegarek. Skrzywiłam się.
-Co jest, chica?-zmartwiła się Rita.
-Za chwilę mam trening. Moja trenerka nie lubi jak się spóźniam.
-Powiesz jej że czekałaś na nas.
-To nic nie da.-zagryzłam wargę.
-No to idziemy z tobą. Nie mamy chyba nic lepszego do roboty, a ja chętnie to zobaczę.-mrugnęła.
-Dzięki. To odnieście walizki i zameldujcie się, a potem przyjdźcie na lodowisko.-wszyscy kiwnęli głowami, a ja wbiegłam do środka i zaczęłam biec przez korytarz.

<Ellie? Co się działo u was?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz