Czułem na sobie wzrok reszty "klasy" Jeśli można to tak nazwać. Zbiegłem po schodach i podszedłem do nauczycielki.
- Ach - uderzyła się w czoło - Pewnie jesteś tym chłopakiem z Finlandii - zaczęła pstrykać palcami, próbując przypomnieć sobie moje imię.
- James - uśmiechnąłem się.
- Usiądź gdzieś na wolnym miejscu w miarę blisko - powiedziała, zataczając ręką. Wybrałem siedzenie koło jakiejś dziewczyny. Miała śniadą cerę oraz ciemne włosy.
- Jak już mówiłam - zaczęła kobieta - Nazywam się Jullietta De Luca. Jestem z Włoch i będę waszą nauczycielką od Zajęć Artystycznych. Mam nadzieję, że spędzimy ze sobą szczęśliwe dwie godziny tygodniowo. Wiem, że na jedną godzinę będą do nas dołączać również dwie inne osoby. Teoretycznie powinnam wam wystawiać z tego oceny. Ale ponieważ i tak nie miałabym za bardzo z czego, więc jeśli będziecie chętni w graniu sztuk to łatwa ocena w kieszeni - mrugnęła do nas porozumiewawczo - Sądzę, że dobrym rozpoczęciem roku byłaby sztuka "Romeo i Julia" - Jakiś chłopak głośno jęknął, uderzając głową o stół.
- Panie Verne - upomniała go nauczycielka - Może pan robić dekoracje, jeśli nie odpowiada panu sztuka teatru.Jednak role rozdam na następnych lekcjach, gdy będą już wszyscy - dokończyła. Przez resztę czasu omawiała z nami sztukę dobrego grania. Osobiście mnie to nie interesowało tak jak resztę. Jakaś dziewczyna po cichu próbowała nawiązać rozmowę z chłopakiem o nazwisku Verne. Kiedy w końcu zabrzmiał dzwonek wszyscy czym prędzej wybiegli z Audytorium. Chwyciłem plecak i spokojnie ruszyłem za nimi. Zerknąłem na klucz, który trzymałem w ręku. Rozpakuję się po lekcjach. Teraz tylko wezmę strój do szermierki, którą miałam następną. Nagle usłyszałem ciche szlochanie. Uchyliłem drzwi pokoju obom i zauważyłem, że jakaś dziewczyna siedzi z podkulonymi nogami na łóżku i płacze.
- Coś się stało ? - spytałem, zaglądając do środka. Dziewczyna tylko pokręciła głową, podnosząc na mnie zaczerwienione oczy.
- Kim jesteś ? - spytała - Widziałam cię dzisiaj na stołówce.
- Jestem nowy. Jem - przedstawiłem się, podchodząc do niej - Co się stało ?
<Yulia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz