-Trzeba trochę wiedzieć o nowych, prawda?-mrugnęłam. Stanęłam przed drzwiami z numerkiem 149.
-Dzięki za pomoc.-powiedziała Jack.
-Nie ma sprawy.-otworzyłam drzwi.
-Nieźle...-mruknęła dziewczyna.
-Jak chcesz, to wpadnij kiedyś. Pokój 312.
-Spoko. Jeszcze raz dziękuję.-kiwnęłam w jej stronę głową i poszłam do siebie. Przebrałam się i położyłam na łóżku. Przez chwilę wpatrywałam się w czerwono-żółte ściany, po czym zasnęłam.
***
Obudził mnie odgłos budzika. Otworzyłam oczy i wyłączyłam to szatańskie urządzenie. Rzuciłam okiem na plan. Historia. Nie jest źle. Włożyłam na siebie czarną bluzkę i białe spodnie, po czym wyszłam na korytarz. Po drodze spotkałam Yuki. Trochę pogadałyśmy i w końcu doszłyśmy do klasy. Niedaleko stała Jack.
-Hej!-pomachałam w jej stronę ręką.-Jak tam pierwszy dzień?
-Nie najgorzej.-powiedziała.
-A, właśnie. Yuki, Jack.-przedstawiłam obydwie dziewczyny.
-Konichiwa.-przywitała się Japonka.
-Miło mi.-skinęła głową Walijka.-Jest tu jeszcze ktoś oprócz nas?
-O ile się nie mylę...-zaczęłam wszystko kalkulować.-5 osób.
-6.-poprawiła mnie Yuki.
-6? Jakim cudem? Ktoś jeszcze przyjechał?
-Jest jeszcze ten...-Japonka zaczęła pstrykać palcami usiłując sobie coś przypomnieć.-Jak mu było... Dmitriy.
-Hm... Fakt.-przytaknęłam.-Czyli razem z nim 6.
-Ciekawie się zapowiada.-powiedziała Jack. Po chwili przyszła reszta oraz nauczycielka. Otworzyła salę i wpuściła nas do środka. Wszyscy usiedli na swoich miejscach.
-Witam.-zaczęła nauczycielka.-Nazywam się Eleonor Richardson i będę was uczyć historii. Mam nadzieję, że się wam spodoba.-mrugnęła. Była miło wyglądającą starszą panią z siwymi włosami upiętymi w kok.
Lekcja się zaczęła. Pani Richardson opowiadała tak ciekawie, że nikt nie był w stanie jej przerwać. Nagle zadzwonił dzwonek.
-Szybko minęło.-mruknęła Yulia. Zauważyłam, że miała podkrążone oczy, jakby nie spała w nocy. Zeszłam z nią, Jack i Ellie na dół. Zauważyłyśmy jakiś samochód przed wejściem do budynku. Do środka wszedł chłopak.
-Cześć!-przywitałam się. Podeszłam do niego.
-Cześć.-powiedział.
-Jestem Rita, to Yulia, Jack, a to Ellie.-przedstawiłam nas.
-Emil.
-Skandynawia?-zapytała Yulia.
-Tak. Konkretnie Norwegia.-uśmiechnął się.
-Czyli narty?
-Bardziej snowboard. Ale narty... Czemu nie.-zastanowił się.-Trzeba się zarejestrować, czy coś?
-Tak, chodź.-powiedziała Ellie. Zaprowadziłyśmy go pod drzwi gabinetu dyrektora.
<Jack, Ellie?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz