-Nie mam pojęcia.-odpowiedziałam.
-Super. To co teraz?-westchnął Dean.
-Nic. Nasza wiedza na razie opiera się tylko na tym, że coś kombinują.-zaczęłam grzebać widelcem w jajecznicy.
-Może możemy im w czymś pomóc...?-powiedziała Yuki.
-Tylko czy będą chcieli nam powiedzieć?-zauważyła Ellie.
-Wątpię.-mruknął Emil. Potem jedliśmy w ciszy.
-Spróbuję coś wyciągnąć z Yulii.-powiedziałam, kiedy wszyscy odłożyliśmy talerze. Moi towarzysze skinęli głowami. Ruszyłam po schodach do pokoju Rosjanki. Zapukałam.
-Tak?-dziewczyna wyglądała na zdenerwowaną.
-Wszystko dobrze?-zapytałam.
-A co mogłoby być nie tak?
-Wyszliście z Jem'em w nie najlepszych nastrojach. A teraz wyglądasz na zdenerwowaną.
-Wszystko w porządku.-powiedziała Yulia lekko zirytowanym głosem.
-Na pewno? Pamiętaj, możesz mi wszystko powiedzieć.
-Nie mam co.-mruknęła dziewczyna i zamknęła drzwi. Zrezygnowana zeszłam na dół i wyszłam na zewnątrz. Reszta spokojnie usiadła na trawie. Przycupnęłam obok.
-I jak?-zapytała Jack.
-Nic się nie dowiedziałam.-zaczęłam skubać źdźbło trawy.
-Może Jem będzie bardziej skłonny do rozmowy.
-Myślisz? Do nikogo się nie odzywa, nie licząc Yulii.-zauważył Emil.
-Prawda. No to jesteśmy w kropce.-westchnął Dean.
-Co mamy zamiar teraz robić, skoro plan nie wypalił?-zapytała Ellie.
-Chyba nic.-powiedziałam. Wszyscy wstali i poszli do swoich pokoi. Usiadłam na skraju łóżka. Zaczęłam się zastanawiać, co jeszcze mogę zrobić. W końcu poszłam do pokoju Jem'a. Zapukałam.
-Tak?-zapytał.
-Mogę z tobą porozmawiać?
<Jem?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz